Wróciłem do domu wcześniej niż zwykle, bo chciałem spokojnie rozpakować rzeczy po wyjeździe. W przedpokoju było cicho, ale czułem, że coś się zmieniło. Podszedłem do drzwi salonu i wtedy…
Pomyślałem i zadzwoniłem do mojego prawnika. Jeździmy do szpitali, przychodni i prywatnych klinik. Odłożyłem telefon i wróciłem do pracy. Zadzwoniłem więc do Kamila. Powiedziałem do poczty głosowej. Dzwoniłem do Bartosza kilka razy, potem do Kamila. Nie, rano jedziemy do Gdańska. O świcie siedzieliśmy już w pociągu do Gdańska. W takich momentach wracały do mnie obrazy … Read more