Trzydzieści osób patrzyło, jak ojciec wciska mi w dłoń stary banknot jednozłotowy. „Wykolejeniec dostaje prezent wykolejeńca” – powiedział, a cała sala wybuchnęła śmiechem, w tym moja siostra…
Banknot jednozłotowy przeleciał przez powietrze, zanim zdążyłam zrozumieć, co się dzieje. Patrzyłam, jak leci nad tortem, wiruje w świetle żyrandola i ląduje w dłoni mojej siostry bliźniaczki Dari tak gładko, jakby to był wyćwiczony układ. Trzydzieści osób wypełniało salon rodziców pod Trzebnicą. Szynka stygła na kredensie, a baner rozpięty nad stołem głosił nasze imiona – … Read more