Zbudziłam się o drugiej w nocy, bo usłyszałam głos męża w gabinecie. Nie był sam. Drugi mężczyzna powiedział: „Ona niczego nie podejrzewa. Jak podpisze dokumenty u notariusza, będzie za późno”. A…
Zbudziła się nagle, a w całym ciele czuła dziwny ciężar. Przez kilka sekund nie wiedziała, czy te słowa naprawdę padły, czy były tylko częścią niespokojnego snu. W sypialni panowała niemal całkowita ciemność, a przez szczelinę między zasłonami wpadał tylko blady blask latarni sprzed domu w Konstancinie. Na elektronicznym zegarku przy łóżku widniała godzina 2:07. Odruchowo … Read more