Na telefonie żony zobaczyłem wiadomość: „Tęsknię za tobą, króliczku”. Odpisałem: „Przyjdź, męża nie ma” — i sam otworzyłem mu drzwi
Rozdział 1. Zwyczajny wtorek Cebula zaczynała już lekko przywierać do patelni, kiedy usłyszałem dźwięk wiadomości. Telefon Doroty leżał na stole w salonie, obok okularów i niedopitej kawy, którą przyniosła z pracy. Nie zamierzałem go dotykać. Podszedłem tylko po szklankę, bo jak zwykle zostawiłem ją przy kanapie. Ekran rozświetlił się akurat wtedy, gdy stanąłem obok stołu. … Read more