Wróciłam z delegacji i znalazłam córkę śpiącą na materacu w kuchni. Z jej pokoju usłyszałam: „Andrzejku, zamknij okno”. Mój mąż miał na imię Marek
1. Materac przy stole Walizka zaczepiła o stojak na parasole i przewróciła go na podłogę. Hałas poniósł się po całym przedpokoju, ale nikt nie wyszedł mi na spotkanie. Było kilka minut po północy. Po pięciu dniach szkolenia w Gdańsku chciałam tylko zdjąć buty, nastawić wodę na herbatę i położyć się we własnym łóżku. Światło paliło … Read more