Wróciłem z zakupów i zobaczyłem, że w przedpokoju nie ma moich kluczyków do auta. Szukałem wszędzie, aż znalazłem je w kuchni, przyczepione do tablicy z napisem: „Kluczyki tylko za zgodą…
Wstałem tego ranka o 7:00, a potem człowiek biegł, bo przecież zawsze było coś do zrobienia. Maria zdążyła już wyjść, a ja szykowałem się do pracy, choć od kilku miesięcy byłem emerytem. Do tramwaju mieliśmy kilka minut spacerem, ale dziś nie spieszyłem się nigdzie. Teraz mogłem wyjść o 8:00, przejść się spokojnie między blokami, popatrzeć … Read more