Obudziłem się zlany potem. Billy nie żyje od dwóch lat, a jednak tej nocy znów go słyszałem: „Lawrence, nie używaj tej wędki. Coś mi w niej nie gra.” Rano znalazłem w kołowrotku lokalizator…
Budzę się gwałtownie, poduszka mokra od potu. W głowie wciąż dźwięczy głos brata. Billy nie żyje od dwóch lat, a jednak każdej nocy, kiedy do mnie wraca, jego słowa okazują się prawdą. Tej nocy powiedział tylko tyle: „Lawrence, nie używaj tej wędki. Coś mi w niej nie gra. ” Obok mnie śpi spokojnie żona. Na … Read more